Wyścigi konne online z pewnością nie było opcji, kiedy zaczynałem zakłady. Uczęszczałem do szkoły w Anglii przez kilka lat, a najwcześniejsze wspomnienie o umieszczeniu pieniędzy na koniu miało miejsce na spotkaniu punkt-punkt, kiedy ojciec mojego przyjaciela zaproponował, że zabierze mnie ze sobą podczas przerwy wiosennej.
Moje podejście do ważenia pola opierało się na tym, że kurs wydawał się być pod górę i dla moich początkujących oczu, bardzo wymagający. Rzucając okiem na biegaczy, zauważyłem dużą ciemną szarość, która wydawała się mieć wielkość i siłę, by stawić czoła temu zniechęcającemu wyzwaniu, i należycie postawiłem na kurs dwa szylingi (około 20 centów) wygrać.
Mimo mojej wielkiej urody nie jestem najszybszym starterem, jego moc zwyciężyła i radość wybrania mojego pierwszego 8/1 zwycięzca zostanie ze mną na zawsze. Stając się “profesjonalny” Gracz w wieku trzynastu lat przekazałem pieniądze na szkolny obiad miejscowemu bukmacherowi przez kilka tygodni, aż do lunchu z powodu ciężkiego (wywołane przez siebie) trudności finansowe Zrezygnowałem.
Kilka lat później miałem okazję obejrzeć program w Wielkiej Brytanii pod tytułem „John Gough-Last Of The Big Punters’ (lub coś podobnego) i był absolutnie zdumiony ilością pracy, jaką John włożył w swoją działalność. W jego studiach było pełnych książek i lat książek o krwi.
To, co myślałem, było po prostu proste “dryg” okazał się bardzo intensywnym systemem nauki, który poświęcił lata na doskonalenie. Tak obawiali się bukmacherzy, że potrzebował poświęcenia (i dobrze płatne) grupa biegaczy rozkładających swoje zakłady poza trasą, podczas gdy on wydał tysiące funtów na kurs, wspierając niewłaściwego konia, aby wygrać, aby zwiększyć szanse na jego prawdziwą fantazję.
Z nadejściem wyścigi konne online systemy takie jak Betfair bardzo się zmieniły przez lata i chociaż nic nie przebije radości z uczestnictwa w wydarzeniu na żywo, wzrosły również możliwości zarabiania pieniędzy w zaciszu własnego domu.